poniedziałek, 25 listopada 2013

the downside

Jestem już prawie dwa miesiące na diecie i parę tygodni ćwiczę..
Ostatnio mam bardzo kiepski humor i nie wiem czy to wina reakcji mojego organizmu czy wręcz przeciwnie, braku jakiegokolwiek odzewu ze strony mojej figury. Dzisiaj rano ważyłam 54,5 kg, może to i mniej niż wcześniej, ale nie wydaje mi się żeby coś się zmieniło w moim wyglądzie.
Dlatego zamierzam zacząć intensywnie biegać.. może to pomoże?
Swoją drogą, to nadal ćwiczę z Ewą Chodakowską 6 razy w tygodniu a w soboty biegam na fitness. Z powodu szkoły , matury i innych wyczerpujących zadań odstawiłam program TURBO i zaczęłam trenować z TRENINGIEM Z GWIAZDAMI.  Jest mi jakoś raźniej gdy patrzę jak inni też się męczą:)
W najbliższym czasie postaram się napisać posta z paroma z moich ulubionych dietetycznych przepisów, muszę tylko coś upichcić żeby wstawić zdjęcia.

sobota, 9 listopada 2013

nowe starego początki

Ten blog ma być inspiracją.. Ma być inspiracją i swego rodzaju drogowskazem na drodze do wymarzonej sylwetki. Przede wszystkim ma być dziennikiem, dzięki któremu będę mogła dzielić się moimi sukcesami i porażkami w drodze do idealnej figury.
Aby więcej nie zanudzać nikogo tymi sztampowymi wprowadzeniami może opowiem o tym jaka była moja "droga" do tej pory.

Od jakiegoś miesiąca pierwszy raz w życiu <od 18 lat> odchudzam się tak na poważnie. Wcześniej próbowałam już parę razy, ale każda z nas chyba wie jak wygląda odchudzanie nastolatki: trzy dni i koniec.
Impulsem do działania tym razem były moja mama i babcia.. Obydwie czyniły aluzje w kierunku tego, że może coś trzeba by zmienić już od paru lat, ale teraz ukuło to jakoś mocniej( może dlatego, że dojrzałam do tej decyzji i czuje się wystarczająco odpowiedzialna sama za siebie:)).

Kiedy zaczynałam miałam 62,5 kg przy 167cm wzrostu..
Na początku chciałam się skupić tylko na diecie, więc postanowiłam ściągnąć odpowiedni licznik kalorii na telefon i przystąpić do ograniczania ich spożycia. Od tamtej pory jestem wielką fanka aplikacji FatSecret na Android'a. Apka "pyta" nas na wstępie o naszą wagę, wagę docelową, wzrost, i tryb życia (czy np mamy "siedzącą" pracę, czy jesteśmy aktywni fizycznie itp). Potem dostosowywany jest do naszych potrzeb odpowiedni przedział zapotrzebowania kalorycznego.
Dalej idzie już "z górki". Każdy zjedzony posiłek dodajemy do tabeli na dany dzień i w ten sposób dowiadujemy się ile kcl nam jeszcze zostało.
Oczywiście istnieje również możiliwość wpisania wykonanych przez nas ćwiczeń i stałego uzupełniania wykresów wagi.
Serdecznie polecam tą aplikację bo bez żadnych dodatkowych ćwiczeń itp oraz bez głodzenia się udało mi się schudnąć do ok 59kg stosując ograniczenie 1500kc na dzień.

Teraz do diety dołączyły treningi : jeden raz w tyodniu 1 godzina fitnessu + 20 min cardio.
Nie ćwiczę więcej po zwyczajnie nie mam czasu (prawo jazdy samo się nie zrobi:)), ale myślę nad rozpoczęciem treningów z Ewą Chodakowską.

To tyle jeśli chodzi o to, co działo się do tej pory.
Postaram się w najbliższym czasie dodać coś na temat moich "nowych" nawyków żywieniowych albo wstawić parę zdjęć, z "przed i po".